Aktualności

Uratowany przed wychłodzeniem dzięki reakcji mieszkanki gminy Mońki

Data publikacji 27.12.2021

Dzięki informacji od zaniepokojonej mieszkanki gminy Mońki dzielnicowi pomogli mężczyźnie, który miał trudności z odnalezieniem drogi do domu. Mężczyzna nie był w stanie samodzielnie się poruszać i cały trząsł się z zimna. Na dodatek jego ubranie było mokre. Policjanci udzielili mu pierwszej pomocy, monitorując jego czynności życiowe do czasu przyjazdu karetki pogotowia. Nie bądźmy obojętni wobec osób zagrożonych wychłodzeniem – jeden telefon może uratować komuś życie.

Monieccy policjanci od kilkunastu tygodni systematycznie sprawdzają miejsca, w których mogą przebywać osoby narażone na wychłodzenie organizmu. Mundurowi nie pozostają również obojętni na sygnały od mieszkańców, które wskazują, że ktoś może znajdować się w stanie zagrażającym zdrowiu i życiu. Tak też było w miniony czwartek. Tuż przed 15 na telefon służbowy dzielnicowego gminy Mońki zadzwoniła zaniepokojona mieszkanka gminy Mońki, która powiedziała, że od kilku godzin po wsi chodzi młody mężczyzna.  Dzielnicowi, którzy pojechali we wskazane miejsce, zauważyli skulonego mężczyznę siedzącego w lesie na kamieniu, około 100 metrów od drogi żwirowej. Był on tak zmarznięty, że nie dał rady rozmawiać z policjantami, a tym bardziej poruszać się o własnych siłach. Na dodatek jego ubranie było mokre, ponieważ 21-latek szedł przez rzekę i bagna. Z ustaleń mundurowych wynikało, że mężczyzna prawdopodobnie wyszedł z domu w nocy ze środy na czwartek. Chodząc polami i szukając domu przeszedł około 10 km. Dzielnicowi natychmiast pomogli mężczyźnie i umieścili go w radiowozie oczekując na przyjazd załogi karetki pogotowia. Po przebadaniu mężczyzny lekarz podjął decyzję o umieszczeniu go w szpitalu. Gdyby nie czujność obywatela i szybkie działanie mundurowych życie 21-latka mogło być zagrożone.

To kolejny przypadek, kiedy dzięki reakcji mieszkańców i działaniu policjantów uratowane zostało ludzkie życie i zdrowie. Gdy jesteśmy świadkami podobnych sytuacji zadzwońmy pod numer alarmowy 112. Służby na pewno pomogą i żaden telefon nie zostanie bez reakcji. To nic nie kosztuje, a może ocalić czyjeś życie.

Przypominamy również, że możemy powiadomić Policję o miejscach, gdzie mogą przebywać osoby zagrożone wychłodzeniem,  także poprzez aplikację Krajowa Mapa Zagrożeń Bezpieczeństwa. Wystarczy wybrać odpowiednią ikonę i zaznaczyć miejsce na mapie. Pamiętajmy jednak, że takie zgłoszenie nie zastępuje połączenia alarmowego, jeśli  konieczne będzie udzielenie natychmiastowej pomocy.

Powrót na górę strony